Literatura azjatycka jest inna, niejednoznaczna. Przez co często trudna w odbiorze. Większość książek japońskich autorów, jakie znam, czyta się ciężko. Natomiast przez historię stworzoną przez Yoko Ogawę wręcz się płynie. Słowa przelatują wokół niczym piórko na wietrze, ale nie opuszczają nas od razu. Zostają na dłużej i sprawiają, że zaczynamy się zastanawiać – dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Co my byśmy zrobili na miejscu bohaterów powieści…
Wyobraźcie sobie, że spotykacie pasjonata matematyki, który wręcz żyje liczbami. Widzi w nich piękno i prawdziwe arcydzieło. Uważa, że zgłębianie tej nauki jest jak zaglądanie w karty pisane przez Boga. Odkrywanie ich krok po kroku, wyrywaniu odrobinki dla siebie. Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd się wzięły liczby? „One istniały od dawna, my tylko staliśmy się świadomi ich istnienia.”.
„Ukochane równanie profesora” to opowieść o przyjaźni – głębokiej, szczerej i trochę dziwnej – która pomimo tego, że musi być odbudowywana co osiemdziesiąt minut, trwa wiele lat. Profesor matematyki w wyniku nieszczęśliwego wypadku w dość młodym wieku doznał uszkodzenia mózgu do tego stopnia, że jego pamięć przestała zapisywać zdarzenia. Jego życie od tamtej pory przypominało kasetę wideo z taśmą zawierającą miejsce na godzinę dwadzieścia minut, po której następował reset. Przez co wszystko musiał sobie zapisywać. Pewnego dnia w jego życiu pojawia się gosposia z synem, którego Profesor od razu nazywa Pierwiastkiem. Łącznikiem tych odrębnych światów staje się matematyka i baseball.
„Matematyka jest jak gwiazdy, nie da się wyjaśnić ich piękna.”
Czytając tę książkę czułam się jakbym była w domu Profesora i śledziła losy bohaterów na bieżąco. Wraz z nimi odczuwałam te same emocje, tę samą ciekawość. Niemalże czułam zapach papierów porozrzucanych w gabinecie Profesora. Powieść ta została napisana w sposób lekki, ponieważ nie męczy, ale zarazem złożony, ponieważ daje do myślenia i pozostaje w głowie na dłużej.
Sama postać Profesora jest intrygująca – poznajemy go jako mężczyznę, który nie widzi świata poza liczbami. Niemniej jednak, gdy spotyka na swojej drodze Pierwiastka dostrzegamy, że jest to również bardzo opiekuńcza osoba, która otacza ciepłem tych na których jej zależy. Z każdą kolejną stroną powieści chcemy dowiedzieć się o nim więcej. O tym, jaki jest teraz. O tym, jaki był kiedyś. I nasza ciekawość zostaje zaspokojona. Dowiadujemy się wszystkiego, ale autorka dozuje te informacje w taki sposób, że wciąż pozostajemy nienasyceni.
Opisana w tej książce przyjaźń sprawiła, że ona sama została moim przyjacielem i na pewno znajdzie miejsce na regale wśród tych wyróżnionych.
OCENA: 10/10
"Ukochane równanie profesora"
Yoko Ogawa
Tł. Anna Horikoshi
Wyd. Tajfuny, 2019
Scarlett


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz